Poniżej prezentuję re-upload projektu WRO2015 sprzed 25 lat.
Projekt zakładał scalenie Starego Miasta we Wrocławiu oraz reinterpretację historycznego kontekstu urbanistycznego ul. Kazimierza Wielkiego w nowoczesny sposób: Aby nie dublować „plant”, które już istnieją w formie fosy miejskiej, oraz przywrócić Staremu Miastu właściwą historyczną skalę.
Projekt ten ma dziś 25 lat. Stworzyłem go w roku 2001 z nadzieją, że za pomocą wizualizacji, „ładnych obrazków”, uda się zaangażować i zainspirować do zmiany myślenia o naszej przestrzeni oraz funkcjonowaniu transportu miejskiego. Wierzyłem, że może jednak uda nam się uniknąć błędów popełnionych na "Zachodzie" podczas planowania miast "pod samochód".
Bo przecież - taki był mój tok myślenia - już wtedy wiedzieliśmy, że budowanie kolejnych dróg, tunelowaniu tras w centrum, nie usprawni ruchu. Znaliśmy problemy i znaliśmy rozwiązania.
Bliska mi osoba, wykładająca na Wydziale Architektury, powiedziała mi wtedy, abym się nie łudził: „Kroków ewolucji się nie przeskoczy”.
Minęło 25 lat. Polska jest dziś wśród dwudziestu największych gospodarek świata. Wybudowaliśmy setki, a może nawet tysiące kilometrów dróg ekspresowych i autostrad. A ile powstało kolei dużych prędkości, ile nowych tras tramwajowych we Wrocławiu?
Czasem mam wrażenie, że prowadzimy dyskusje urbanistyczne, które już dawno zostały przeprowadzone. Czy projekt z roku 2001, nazwany rokiem 2015, dziś, w roku 2026, jest rzeczywiście nadal „rewolucyjny”? Zaskakująco, odpowiedź na to pytanie wciąż pozostaje otwarta.
Dziś rozumiem ten re-upload WRO2015 jako formę dokumentacji buntu młodego, wkurzonego chłopaka, a właściwie jeszcze butnego dziecka, jakim wtedy czasem byłem. Urodzonego w Polsce, lecz żyjącego od wielu lat za granicą. Być może ten materiał zainteresuje, a może nawet jako "dokument swoich czasów" ćwierć wieku później kogoś zainspiruje.
Serdecznie zapraszam do zajrzenia do projektu oraz do udostępniania tej strony lub profilu na Instagramie.
Bartosz Grudziecki
* Projekt stworzyłem w latach 2000–2001. Na wizualizacjach widać m.in. Galerię Dominikańską oraz Kino Nowe Horyzonty w budowie, z nałożonymi renderingami zeskanowanymi z gazet.
** Oryginalna strona została opublikowana wiosną 2002 roku. Była interaktywna i wykorzystywała technologię Flash. Dzisiejszy re-upload jest zatem jedynie uproszczoną (i lekko zredagowaną) wersją ówczesnej publikacji.
Trasa Wschód-Zachód we Wrocławiu - Wprowadzenie
Idea trasy odciążającej Rynek od ruchu wschód - zachód pojawiła się już w latach międzywojennych. Wtedy była planowana przez znanych architektów modernistów - Maxa Berga oraz Ludwiga Moshamera - jako szeroka Aleja obudowana nowymi wysokimi budynkami.
W czasie działań wojennych większość budynków wzdłuż wąskich uliczek na terenie dzisiejszej trasy W-Z została zniszczona. To umożliwiło przeprowadzenie trasy odciążającej rynek od ruchu wschód zachód - jednak kosztem reszty Starego Miasta. Budynki stojące niegdyś wzdłuż wąskich uliczek, tworzące tajemnicze zaułki, dzisiaj stoją naprzeciw brudnej, głośnej i szerokiej autostrady. Pierzeje tej trasy robią wrażenie chaotycznej i małomiasteczkowej zabudowy. Stare Miasto jest podzielone przez barierę nie do pokonania.
Większość mieszkańców zna ten problem, jednak uważa, że trasa ta jest potrzebna i nie do zastąpienia - I to jest podstawowy problem. Takie myślenie uniemożliwia rozwój nie tylko Starego Miasta, lecz także przyległych regionów, jak ulicy Lotniczej, lub Placu Społecznego.
Już dawno w Europie Zachodniej stwierdzono, że moda z lat 70tych na kumulowanie ruchu kołowego na szerokich trasach przebiegających przez centrum jest błędna.
Miasta takie jak np. Monachium lub Drezno postanowiły uwalniać swoje centra od ruchu tranzytowego. Także we Wrocławiu będzie to możliwe dzięki wybudowaniu obwodnicy śródmiejskiej i autostradowej.
Zamiast umacniać błędny układ urbanistyczny Trasy W-Z nowymi inwestycjami np. typu Galeria Dominikańska, powinno się zastanowić, czy nie istnieje możliwość całkowitego uwolnienia Starego Miasta od tranzytu.
Projekt Wrocław 2015 – Stare Miasto, Kompleks urbanistyczny ul. Kazimierza Wielkiego, przedstawia możliwości scalenia znowu Starego Miasta, we Wrocławiu, czyli stworzenia centrum, które będzie tętnić życiem dzięki pojawieniu się interesujących uliczek i magicznych zaułków.
Sytuacja 2001 - Analiza schematu ruchu
Cały ruch międzydzielnicowy i tranzytowy jest skoncentrowany na kilku ulicach w obrębie Starego Miasta. W tym leży główna wada systemu. Taki system sprawia, że potrzebne są szerokie ulice i duże skrzyżowania, na których zawsze stoi się w korku.
Sytuacja 2001 - Problemy urbanistyczne
Możliwość zwrócenia miasta do Odry jest zablokowana przez zbyt szeroką i głośną trasę. Nie ma miejsca dla atrakcyjnych rozwiązań parkowych, możliwość stworzenia interesującego placyku, który łączyłby miasto z rzeką. Przejście dla pieszych jest niemożliwe.
Plac przed Arsenalem jest niezagospodarowany. Niski budynek Arsenalu, który przed wojną był otoczony innymi budynkami o podobnej wysokości, teraz stoi naprzeciw wolnych terenów. Robi to wrażenie zabudowy gospodarczej, z daleka wygląda jak „stodoła” obok autostrady, co zniechęca do odwiedzania muzeum w Arsenale. Przez zabudowanie terenów na obecnej Trasie WZ stworzyłaby się możliwość zdefiniowania placu dookoła Arsenalu.
Niskie kamieniczki, które przed wojną stały wzdłuż wąskiej uliczki, mają dzisiaj przed sobą „40-metrową pustynię”. Robi to wrażenie „wioski”, bo wysokość zabytkowych budynków nie jest w ogóle w proporcji do placu oraz ulicy, która została przeprowadzona przed nimi. Aby stworzyć atmosferę metropolitalną, potrzebne jest stworzenie uliczki o właściwych proporcjach.
Naturalny ciąg, który zaczyna się w Rynku i powinien prowadzić do Placu 1 Maja i fosy, kończy się już na tym skrzyżowaniu. Przejście dla pieszych jest prawie niemożliwe i zniechęcające. Z powodu dużej szerokości Trasy W-Z nie ma też możliwości interesującego zagospodarowania jeszcze wolnych parceli w pobliżu.
Ulica Ruska, która ma interesującą architekturę po pierzei południowej, jest de facto dla pieszych zablokowana. Ciąg pieszy do Placu 1 Maja jest przez to de facto przerwany. Podobnie jest na Ulicy Św. Mikołaja.
Plac 1 Maja stracił funkcję bramy wejściowej do miasta. Atrakcyjna dla pieszych część miasta zaczyna się dopiero od ulicy Kazimierza Wielkiego. Plac stracił całkowicie funkcje reprezentacyjne przez odsunięcie budynków od wcześniejszej linii zabudowy, co było związane z wytyczeniem tras przelotowych.
Tak zwany Plac Bohaterów Getta był przed wojną końcem ulicy Grabiszyńskiej. Dzisiaj ten plac jest tylko skrzyżowaniem i całkowicie stracił tak potrzebną dla miasta funkcję centrotwórczą. Jest jednak możliwość zdefiniowania tego placu.
Ważne przejście od Rynku do muzeum i do Placu Wolności jest w tym miejscu przerwane.
Główny ciąg pieszy jest przecięty. Uczucie przy przejściu jest, jakby się wychodziło z miasta pierwszej kategorii do miasta drugiej kategorii, mimo że potencjał tej ulicy jest duży (Opera, Plac Kościuszki, Fosa).
Wcześniejszy cichy plac Św. Krzysztofa, który dawał możliwość odetchnięcia, stał się częścią Trasy W-Z. Gdyby zabudowano tę Trasę, powstałaby znowu możliwość urbanistycznego odtworzenia tego placu.
Strefa ul. Oławskiej jest tak samo mało atrakcyjna jak przy ulicy Ruskiej. Pieszy wychodzi na chaotyczną przestrzeń skrzyżowania, pozbawioną czystej i jasnej linii zabudowy, która mogłaby prowadzić pieszego.
Plac Dominikański przypomina skrzyżowanie zamiast tworzyć plac dla mieszkańców. Stare Miasto kończy się już tu, a powinno się kończyć dopiero przy fosie. Przez to tereny dalej na wschód (nowy urząd miejski) nie mają logicznego powiązania ze Starym Miastem.
Była strefa wejściowa do Starego Miasta teraz pełni tylko funkcję wjazdu do tunelu dla ruchu tranzytowego. Przez to połączenie Starego Miasta z nowym kompleksem zabudowy na Placu Społecznym jest niemożliwe.
Przez skumulowanie ruchu na trasie WZ – Plac Społeczny jest skrzyżowaniem autostradowym. Uniemożliwia to projektowanie nowej atrakcyjnej zabudowy, bo wszystkie działki są okrojone przez szerokie pasy ruchu i linie rozgraniczające. Przez zamknięcie Trasy W-Z powstałaby możliwość całkiem nowego zagospodarowania tej części miasta, co spowodowałoby przybliżenie miasta do Starego Miasta.
W ostatnich latach dużo zainwestowano w Stare Miasto Wrocławia. Lecz części, które leżą po drugiej stronie Trasy W-Z, są w większości niezagospodarowane i niewykorzystane. Rynek wydaje się dusić w granicach Trasy W-Z. Potrzebne są następne centra poza Rynkiem, aby stworzyć atmosferę metropolitalną. Jest to jednak uniemożliwiane przez Trasę WZ, która tworzy granicę także dla inwestorów.
WRO2015 - Opis Projektu
Projekt proponuje zabudowę pasma dookoła Rynku - wzdłuż dzisiejszej Trasy W-Z. Idea nie polega na odbudowie przedwojennej zabudowy, lecz na zacytowaniu przedwojennego układu urbanistycznego.
Podstawą tego projektu jest rozwiązanie problemu tranzytu przez centrum. Idea polega na rozłożeniu głównych tras komunikacyjnych na wiele ulic oddalonych od centrum i na wpuszczaniu do Starego Miasta tylko ruchu dojazdowego lub publicznej komunikacji zbiorowej. Będzie to jednak możliwe dopiero po zbudowaniu obwodnicy Wrocławia, co uwolni miasto w końcu od tranzytu międzynarodowego. Plan ten nie zakłada wyłącznie rozładowania ruchu w Starym Mieście, lecz także w jego okolicach. (Z tego powodu idea nie polega na poszukiwaniu rozwiązań tunelowych Trasy W-Z, co by nie zmieniło podstawowego problemu układu)
Po zabudowaniu Trasy W-Z, Wrocław mógłby się stać znowu miastem wielkomiejskim. Stare Miasto nie będzie już odizolowane przez węzły komunikacyjne jak Plac 1 Maja lub Plac Społeczny. Wrocław nie będzie już opierał się na jednym centrum - Rynku - co, przez to że jest ono jedynym centrum miasta, nadaje mu prowincjonalny charakter - lecz na systemie nowych centrów, jak Plac Wolności, Plac Społeczny i Plac 1 Maja, tworzących wzajemnie powiązaną strukturę.
Stare Miasto znowu będzie funkcjonowało jako całość i już nie będzie stwarzało wrażenia okrojonego i zdewastowanego przez wojnę. Fosa odzyska znowu swoją starą funkcję jako ciąg spacerowy dla ludzi pracujących w centrum lub odwiedzających Stare Miasto. Dzisiaj Fosa tej funkcji nie może spełnić, bo jest odcięta od serca miasta przez Trasę W-Z.
Najważniejsze jest jednak, że miasto odzyska znowu czytelną strukturę. Połączenie Starego Miasta poprzez Fosę do nowych dzielnic będzie jasne i czytelne. W końcu Stare Miasto zostanie oddane pieszym i handlarzom, a ruch tranzytowy, który powinien być przeprowadzony poza centrum, zniknie z zabytkowej starówki. Dodatkowo Wrocław odzyska najdroższe tereny w ścisłym centrum, dzięki którym będzie mógł sfinansować rewaloryzację terenów wokół, jak np. rejon ulicy Lotniczej, tereny za Dworcem Świebodzkim, Centrum Południowe, ulice Dyrekcyjną, rejon ulicy Traugutta no i oczywiście Plac Społeczny.
Miasto nie będzie podzielone i w końcu będzie miało możliwości naturalnego rozwoju.
Rozwiązania urbanistyczne
Zaprojektowany plac daje możliwość zwrócenia miasta ku rzece.
Plac przed Arsenałem jest w końcu zagospodarowany i daje możliwość odpoczynku. Niski Arsenał teraz otoczony jest zabudową, co robi wrażenie bardziej miejskie.
Niskie kamieniczki przy ulicy Białoskórniczej stoją teraz znowu wzdłuż węższej ulicy. Wysokość budynków i ulicy są w dobrych, odpowiadających sobie proporcjach. Choć kamieniczki są niskie, nie robią wrażenia małomiasteczkowej zabudowy, gdyż są naprzeciwko relatywnie wąskiej, zadrzewionej alei.
Naturalny ciąg, który zaczyna się w Rynku, jest prowadzony dalej do Placu 1 Maja. Mały plac, który tutaj powstaje, przypomina bieg byłej fosy i daje możliwość stworzenia miejsca, które mógłby odciążyć Rynek.
Przez zmniejszenie natężenia ruchu i zadrzewienie powstaje możliwość wyeksponowania walorów ulicy. Ruska może znów zmienić się w ulicę handlową, która prowadziłaby pieszych od Placu 1 Maja do Rynku.
Plac Bohaterów Getta zaczyna w końcu być znowu placem ze wszystkimi funkcjami. Jako plac mógłby odciążyć Rynek i wprowadzić pieszych przez połączenie przez Plac Solny do Rynku.
Gdy Plac Wolności zostanie zabudowany, to przejście od placu do Rynku będzie bardzo ważne i w końcu stanie się możliwe.
W nowej idei tylko tramwaje i autobusy będą przecinały ciąg ulicy Świdnickiej, co umożliwi - podobnie jak przy Placu Dominikańskim i przy ulicy Ruskiej - dobre podłączenie Starego Miasta do środków komunikacji miejskiej, bez przecinania głównych ciągów pieszych szerokimi arteriami.
Plac sw. Krzysztofa jest ponownie otoczony małymi budynkami i daje mieszkańcom miasta możliwość odetchnięcia po załatwieniu spraw w centrum.
Ciąg ulicy Oławskiej jest przedłużony do budynku Galerii Dominikańskiej i dalej do fosy. Piesi nie czują się teraz zgubieni.
Plac Dominikański jest zagęszczony. Tutaj kończy się wjazd samochodów od strony wschodniej do Starego Miasta. Czytelna linia zabudowy zaprasza pieszych do przejścia od Rynku aż do fosy i dalej do nowej dzielnicy pl. Społecznego.
Brama Oławska znowu funkcjonuje jako wjazd do Starego Miasta Wrocławia. Przez zwiększony ruch pieszych powstaje możliwość podłączenia nowych dzielnic na wschód od fosy ze Starym Miastem.
W końcu wszystkie części Starego Miasta zostaną połączone z Rynkiem a granice znów zostaną czytelnie zdefiniowane przez fosę.
Plac 1 Maja nabiera znowu funkcji placu. Powstaje przez to możliwość budowy nowych budynków wzdłuż starych linii zabudowy. Plac może zyskać ważne dla miasta funkcje centrotwórcze (np. budynki kulturalne, sklepy itd.).
Plac Społeczny traci funkcje tranzytowe. Powstaje więc możliwość całkowicie nowego rozwiązania urbanistycznego dla tego regionu poprzez otwarty międzynarodowy konkurs architektoniczny. Miasto w tej części już nie będzie rozdzielone przez szerokie trasy.
WRO2015 - Schemat ruchu
WRO2015 - Wizualizacje
Panoramy mogą być szersze niż okno przeglądarki.